|
AUTORZY - Artur Turyna |
|
Na
początku 2004 r. Artur Turyna otrzymał od polonijnej organizacji /
" Poland USA Promotion" propozycję udziału w wystawie
fotograficznej "Poland Discovery", przedstawianej w
amerykańskich miastach, a zorganizowanej przez Polską Agencję
Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Zaprezentował tam cykl składający
się z 12 prac, pod tytułem "Od świtu do świtu - mój
romantyczny Kraków". Jego fotografie były wystawione również w
Niemczech w 2005 roku , na wystawie „Polska – Polen”
zorganizowanej przez Bałtyckie Towarzystwo Fotograficzne, Generalny
Konsulat RP w Hamburgu oraz partnerów niemieckich. Artur
Turyna, dzięki stałej współpracy, publikuje
swoje prace między innymi: w książkach, czasopismach,
wydawnictwach prasowych, na kalendarzach, wydawnictwach reklamowych. Zdjęcia
jego autorstwa oraz prace
fotograficzne wykonane wspólnie z synem Konradem; również fotografem,
są elementem wystroju pokoi i wnętrz hoteli międzynarodowej sieci Qubus w
Krakowie, Łodzi i Kielcach. Największą pasją fotograficzna Artura Turyny jest miasto Kraków i jego architektura. A hołd swemu miastu oddaje najlepiej jak potrafi, uwieczniając to, co pozostało z jego historycznej świetności . Spogląda na nie z malarską „iskrą” w oku i zegarmistrzowskim wyczuciem. Niezwykle wrażliwy na paletę barw, wydobywaną przez pory dnia, stara się uchwycić naturalne stopniowanie jednego koloru, a często wykazać silny kontrast. Dzięki doskonałej znajomości zabytków Krakowa i historii miasta, nadaje swym pracom niepowtarzalną atmosferę. „Wykrada” starym murom tajemnice pamięci. „Zamyka” w kadrze chwile, przepełnione świeżością świtu, koronkowymi cieniami południa, „pożarem” nieba o zachodzie, nocnymi refleksami świetlnymi. Kreując się na fotografa - romantyka, pozostaje niepoprawnym marzycielem. I tak wędruje z aparatem ulicami starego miasta, widząc to samo, a jednak wciąż inaczej. |
| kontakt: artur@turyna.com
|
|
|
Konrad
Turyna, ur. w 1981 roku, Krakowianin.
...Dzięki fotografii realizuję jedno ze swoich marzeń, a zarazem odwieczne pragnienie ludzkości, które brzmi: „Zatrzymać czas”. Do dziś mam utrwalone w pamięci wspomnienia z mojego dziecinnego świata. Widzę, jakby na zdjęciu, klisze skrzętnie poukładane każdą na swoim miejscu w specjalnym albumie oraz czuję charakterystyczny zapach futerału po aparacie. Pamiętam jako chłopiec mojego ojca, który kończył nocną, samotną przygodę w ciemni i dopuszczał mnie nad ranem do rytuału czerni i bieli. Niezapomnianym jest dla mnie uczucie kiedy po raz pierwszy zobaczyłem jak naświetlany biały, światłoczuły papier fotograficzny zaczyna w czerwonej kuwecie błyszczeć skalą szarości. Fotografia jest moją wielką pasją, to moje dzieciństwo i dorosłe życie. Gdybym mógł uchwycić każdy moment, zatrzymać i zapamiętać każdy ważny i interesujący szczegół. Biorąc do ręki aparat fotograficzny czuję, że jest on narzędziem, które poniekąd pozwala mi określić siebie na zewnątrz, pozwala mi zarysować fotogram światłem otaczającej mnie rzeczywistości. Ukazując architekturę wyrażam swoją namiętność do harmonii i odwiecznej gry sił. Bardziej niż obiekt w świetle interesuje mnie światło na obiekcie. Fotografując ludzi mam szansę przyglądać się im i ich ustawiać. Jednak, tak naprawdę pragnę aby to oni spróbowali się zachować względem mnie w sposób jak najmniej sfałszowany i zniekształcony. Chciałbym z ludzi wydobywać ich naturalną spontaniczność, a nie sztuczną grę twarzy i ciała. Nie chcę ich minoderii, lecz prawdziwego oblicza. Dzięki fotografii przyrody mogę w sposób bezpośredni i rzeczywisty poddać się jej oddziaływaniu. Jakże inaczej wygląda życie zwierząt i roślin przez obiektyw aparatu fotograficznego. Zauważam rzeczy dotąd przeze mnie niezauważone. Przed moimi oczami otwiera się świat, o którym dotąd nie miałem pojęcia. A świat ten przecież istnieje od dawna i jest niezmienny w swojej pozornej zmienności. Jednak są rzeczy, które na zawsze przemijają i tu właśnie otwiera się ogromna przestrzeń dla fotografującego. Akt kojarzę ze starożytnością i wspaniałymi rzeźbami. Oglądając nagie ciało, mam wrażenie jak gdybym mógł je wykreować na nowo, za pomocą światła. Dobry reportaż, to moim zdaniem nie tyle odbicie zaistniałego zdarzenia lecz odzwierciedlenie ułamków sekundy kiedy człowiek dokonany w tym zdarzeniu zbliża się do swojego człowieczeństwa, nie gra narzuconej roli, lecz wyraża siebie w sposób najbliższy jego naturze, dokonuje ekspresji swojego ja, w której określa dynamikę własnego charakteru. |
| kontakt: konrad@wawel.net |
|
|
| <<<back |